Nie. Analiza przechodzi przez API z umowną gwarancją braku trenowania, plik leży na zaszyfrowanym wolumenie i nigdy nie jest publikowany, udostępniany ani dodawany do żadnego zbioru danych.
Rękopis jest usuwany 30 dni po dostarczeniu raportu — dokładna data jest widoczna na stronie zamówienia. Raport pozostaje do pobrania przez 90 dni.
W całości do Ciebie. To informacja zwrotna o Twoim rękopisie, nie roszczenie do niego.
W standardowym przebiegu nie — analiza jest w pełni automatyczna. Dostęp do fragmentów tekstu może mieć wyłącznie operator systemu przy obsłudze błędów przetwarzania; obowiązuje go poufność.
Nie. Raport nie ocenia jakości ani talentu i nie wydaje werdyktu „nadaje się / nie nadaje". Sygnalizuje, gdzie tekst może tracić czytelnika i dlaczego; ocena, co z tym zrobić, należy do Ciebie.
Tak — i piszemy to wprost. To wieloetapowy proces: skrypty liczą deterministycznie to, co policzalne (metryki), a analiza LLM czyta rozdział po rozdziale i tworzy kolejne raporty — z których każdy wniosek przechodzi kontrolę spójności z rękopisem: bez dosłownego cytatu i wskazania miejsca nie trafia do raportu. Raport sygnalizuje obszary do sprawdzenia; niczego nie poprawia i nie zastępuje profesjonalnej redakcji i korekty — pomaga poprawić to, co możesz sam, zanim za nie zapłacisz. AI zawsze coś znajdzie; to Ty wybierasz, co jest warte uwagi.
ChatGPT odpowie na jedno pytanie o wklejony fragment. Tu jest wieloetapowy proces na całej powieści: analiza LLM czyta rozdział po rozdziale z kontekstem całości, skrypty liczą metryki deterministycznie, a każde znalezisko jest weryfikowane przez zakotwiczenie w rękopisie — bez pokrycia w cytacie nie wchodzi do raportu.
Nie. Raport diagnozuje, gdzie czytelnik się potyka i dlaczego; jak to naprawić — to pozostaje Twoją decyzją.
Część sygnałów możesz odrzucić — raport pokazuje przy każdym pewność wykrycia (do niepewnych podchodź jak do pytania „czy rzeczywiście?"), a ton krytyki wybierasz w ankiecie przed analizą. W samym raporcie oznaczasz każdy sygnał jako ważne, na później albo błąd — to Twój „Mój raport".
Całą beletrystykę. Ankieta dopasowuje analizę do Twojego gatunku, odbiorcy i podobnych książek.
Nie ma twardego minimum, ale raport jest pomyślany pod cały rękopis. Kilka pierwszych rozdziałów da ograniczoną wartość — analiza wątków, spójności świata i chronologii potrzebuje całości, żeby wychwycić nitki urywające się dziesiątki stron dalej. Maksymalnie przyjmujemy ok. 600 000 znaków ze spacjami (około 330 znormalizowanych stron).
Tak. Po przeróbkach zgłoś tekst jeszcze raz — to osobna, świeża analiza na nowej wersji, z raportem liczonym od zera (poprawiony tekst bywa na tyle inny, że stary raport przestaje pasować). Twoje decyzje z „Mój raport" zostają przy poprzednim raporcie.
W becie nic — analiza całego rękopisu jest bezpłatna. Dostęp dostajesz z zaproszenia, w zamian za krótki feedback po lekturze raportu.
Analiza dłuższego tekstu trwa do godziny; damy znać e-mailem, gdy będzie gotowy. To wersja testowa, więc czasem zajmuje trochę dłużej.
Tylko .docx, do 600 000 znaków ze spacjami (około 330 stron znormalizowanych). Jeśli plik nie przechodzi walidacji, zapisz go ponownie jako .docx w Wordzie lub Dokumentach Google.
Raport może zawierać błędy lub nietrafione uwagi. Zgłaszając się, akceptujesz to i pomagasz nam je wyłapać. Analiza jest bezpłatna, więc nie ma zwrotów — jeśli coś jest ewidentnie chybione, po prostu daj nam znać.